Stwierdziliśmy wiec już jak można tanio dotrzeć do Warszawy, teraz należałoby się zastanowić jak można tanio przeżyć tak kilka dni i przede wszystkim tanio przenocować co z pewnością w stolicy nie będzie łatwe. Po pierwsze od razu należy odrzucić myśl o spanie na polu namiotowym, gdyż jest to w samej Warszawie praktycznie niemożliwe, natomiast wszelkie hotele maja ceny noclegów za dobę powyżej 100 złotych, wiec nas jako typowo niskobudżetowych podróżników raczej tego typu sprawy nie interesują. Warto wiec rozejrzę się za jednym z dosyć licznych hoteli, których w stolicy jest od dostatkiem. Ceny tam zaczynaj się już od około 50 złotych z dobre i często pewnego rodzaju gratisem jest śniadanie wliczane w cenę noclegu. W rzeczywistości nie jest to Janek typowy gratis, lecz po prostu standard międzynarodowy, gdyż wszystkie hotele na świecie przygotowane szczególnie dla młodych ludzi maja w ofercie śniadania całkowicie wliczone w cenę noclegu, która zazwyczaj jest dosyć niska. Jeśli chodzi o tani wypoczynek w Polsce, wielu szczególnie młodych ludzi preferuje jak najtańsze możliwe formy wypoczynku, które jednak wcale nie muszą oznaczać złej zabawy. W przypadku podróży możemy zatem zabrać się autostopem - w ten sposób praktycznie za darmo dojedziemy do miejsca, gdzie chcemy spędzić nasz wypoczynek, albo po prostu urządzić sobie wycieczkę objazdową. Z kolei noclegi możemy załatwić przez specjalne serwisy internetowe, gdzie znajdziemy liczne osoby, które chętnie nas u siebie ugoszczą za darmo, a nawet podejmą domowym obiadem. Ograniczy to nasze wydatki w bardzo dużym stopniu.
Patricia Grace Smith, administrator FAA ds. komercyjnego transportu kosmicznego, patrzy na te problemy z perspektywy sukcesów tradycyjnego lotnictwa cywilnego. „Załoga jest częścią systemu bezpieczeństwa” mówi, mając na myśli to, że FAA pokłada większe zaufanie w pilotach niż w automatycznych systemach kontroli. Smith przewiduje, że rodzący się właśnie przemysł załogowych pojazdów wielokrotnego użytku przejdzie trzy fazy. W pierwszej z nich pionierzy, określani czasem jako „bardzo agresywni wizjonerzy”, toczą trudną proceduralną walkę z „bardzo tradycyjnymi instytucjami”. W chwili ukazania się oryginalnej wersji tego artykułu FAA rozpatrywała trzy podania o licencje na komercyjne starty rakiet. Firmy ubiegające się o taką licencję muszą udowodnić, że są w stanie pokryć ewentualne szkody wyrządzone osobom postronnym (np. przez spadające odłamki).
Sprawa jest dodatkowo skomplikowana przez umowy międzynarodowe regulujące odpowiedzialność za szkody powstałe podczas wypadków, jakim ulegają pojazdy kosmiczne. Firma organizująca start musi być w stanie wypłacić odszkodowania do wartości równoważnej prawdopodobnym stratom w przypadku rozbicia się pojazdu, które szacuje biuro kierowane przez Smith. Gdy roszczenia wartość tę przekraczają, dodatkowe odszkodowanie w wysokości do 1.5 mld dolarów może