Jest to miasto, w którym wpływy tureckie, muzułmańskie są dziś bardzo wyraźnie widoczne. Na pierwszy rzut oka widać to oczywiście po licznie zbudowanych tu meczetach - podczas gdy w innych częściach Serbii dominują oczywiście świątynie prawosławne (kościoły katolików rzadko pojawiają się w tym kraju, jeden z bardziej okazałych znajduje się w Nowym Sadzie, najbardziej tolerancyjnym wśród serbskich miast). W Novim Pazarze warto zwrócić uwagę na jego elementy orientalne - jedną z bardziej atrakcyjnych tureckich ,,pamiątek" jest meczet Altem Alum, powstały w drugiej połowie XV wieku. Natomiast jedną z najstarszych budynków, również wartą obejrzenia, jest Lejlek meczet- do dzisiaj zachowały się fragmenty budowli pamiętające XIII wiek. Zapaleni turyści nie powinni pominąć w planie wycieczki siedziby Muzeum Narodowego, która została zbudowana w okresie późnego średniowiecza. W okolicy miasta Novi Pazar, w regionie zwanym Raka, znajdują się liczne monastyry. Niestety, aby zobaczyć wszystkie, najlepiej dysponować samochodem, ponieważ są one rozmieszczone niekiedy w znacznych odległościach od siebie.
Irig nie jest miastem, jest to właściwie większa wieś, położona ok. 10 km na południe od Nowego Sadu. Można tam bez problemu dojechać autobusem miejskim (komunikacja miejska jest tu bardzo dobrze rozwinięta; jeśli planujemy wycieczki podmiejskie np. wokół Nowego Sadu, możemy dojechać wszędzie i o każdej porze, nawet w środku nocy) lub autostopem (w Serbii nie stanowi to żadnego problemu, ludzie chętnie się zatrzymują i przy okazji jeszcze zapraszają na kawę, a trzeba wiedzieć, że serbska kawa nie ma sobie równych). Irig wyróżnia się tym, że właściwie wszyscy jego mieszkańcy zajmują się uprawą ziemi lub hodowlą pszczół. W każdym domu można kupić wszystkie regionalne przysmaki - rakiję (wyborny owocowy alkohol), miód, wino (wszelkiego rodzaju), rozmaite nalewki, oczywiście owoce, warzywa i mnóstwo różnych przetworów. Wzdłuż drogi stoi niezliczona ilość kolorowych straganów, od świtu do zmierzchu. Jest to niesamowity widok. Warto wybrać się tam ostatniego dnia pobytu, by zrobić zaopatrzenie dla całej czekającej w domu rodziny.