Serbia wielu Europejczykom nie kojarzy się zbyt dobrze ze względu na to, iż jeszcze dziewięć lat temu toczył się tam konflikt zbrojny, a wielu Serbów zostało uznanych za zbrodniarzy wojennych. Nie należy jednak ulegać stereotypom, które każą wszystkich Serbów uważać za okrutnych dzikusów, zwykli ludzie są tam bowiem niezwykle życzliwi i pomocni.Serbia leży na Półwyspie Bałkańskim. Graniczy z następującymi państwami: na północy z Węgrami, na zachodzie z Chorwacją oraz z Bośnią i Hercegowiną, na południu z Czarnogórą, Macedonią i Kosowem, na zachodzie zaś z Rumunią i Bułgarią. Największą rzeką przepływającą przez ten kraj, jest Dunaj. Stolicą Serbii jest Belgrad - miasto, które do dziś nosi ponure ślady konfliktów mających miejsce w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Walutą jest dinar, natomiast religią większości Serbów jest prawosławie. Językiem urzędowym jest język serbski, należący, tak jak język polski, do rodziny języków słowiańskich, zatem kto będzie chciał porozumieć się z Serbem, przy odrobinie dobrych chęci z obu stron, może liczyć na sukces. Serbia to dzika przyroda, przyjaźni ludzie i dobrze rozwinięte miasta- każdy może tu znaleźć coś dla siebie.
Teoria strun, jeśli jest prawdziwa, byłaby w takim przypadku całkowitą antytezą demokracji: prawo do realnego istnienia dawałaby tylko jednemu z gęsto zaludniających ją wszechświatów wirtualnych. Zamiast redukować krajobraz do pojedynczej próżni, w 2000 roku przedstawiliśmy zupełnie inną wizję, opartą na dwóch ważnych spostrzeżeniach. Po pierwsze, geometria małych wymiarów nie musi być określona „raz na zawsze”, ponieważ rzadko realizowane procesy kwantowe zezwalają im na tunelowanie z jednej konfiguracji do drugiej. Po drugie, zgodnie z ogólną teorią względności, która jest częścią teorii strun, wszechświat może się rozszerzać tak szybko, że różne konfiguracje mogą koegzystować w wielu „podwszechświatach”, z których każdy jest na tyle duży, że „nie zdaje sobie sprawy” z istnienia innych. W takim obrazie nasza szczególna próżnia przestaje być jedyną istniejącą. Co więcej, uważamy, że można w ten sposób rozwiązać jedną z największych zagadek przyrody.
KAŻDA STABILNA PRÓŻNIA, jak już pisaliśmy jest scharakteryzowana przez odpowiadającą jej liczbę rączek, bran i kwantów strumienia. Teraz jednak dopuszczamy, by każdy z tych elementów mógł być wykreowany lub zniszczony, co oznacza, że po okresie stabilności dana próżnia może przejść do innej konfiguracji. W języku krajobrazu zniknięcie linii strumienia czy też inna zmiana topologii odpowiada kwantowemu tunelowaniu przez górski grzbiet do pobliskiej doliny o większej głębokości. W miarę upływu czasu wskutek tunelowania powoływane są do istnienia nowe próżnie. Przyjmijmy, że każda z 500 rączek z naszego poprzedniego przykładu ma konfigurację początkową z dziewięcioma jednostkami strumienia. Owe 4500 jednostek strumienia rozpada się kolejno, w porządku określonym przez probabilistyczne przewidywania teorii kwantowej, aż do chwili, gdy cala energia strumieni zostaje zużyta.